Robinson Europe Sp.z.o.o.

03.07.2010

 

 

 

Życiowy wynik Artura Kulki na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii - niezawodna tyczka

Competition Van den Eynde - Robinson Team

 

2,5 kilogramowe karpie z powodzeniem holował na 13 metrową tyczkę Marcel Van den Eynde - Robinson Team Competition. W pierwszym dniu Artur złowił 10.5 kg ryb co dało mu pierwsze miejsce w sektorze, w drugim dniu był szósty i ostatecznie zajął 15 miejsce - najlepsze z polskiej ekipy na spławikowych Mistrzostwach Świata w Hiszpanii. To miejsce jest cenne ze względu na debiut Artura na Mistrzostwach Świata oraz fakt, że zostało wywalczone na łowisku nietypowym dla polskich spławikowców. Polska drużyna zajęła 10 miejsce pokonując między innymi Hiszpanie, Portugalię, Francję a więc ekipy, którym łowisko hiszpańskie mogło sprzyjać. Mistrzostwa Świata po raz kolejny zdobyli Anglicy. Składamy gratulację Arturowi Kulce liderowi naszej drużyny Robinson Team, życzymy mu udanego startu we wrześniowych Mistrzostwach Europy w Portugalii.


 

01.07.2010

 

 

 

GUMY ROBINSONA W PASZCZACH METROWYCH SZCZUPAKÓW

Na szwedzkich jeziorach Drogen i Asunden wyjątkowo skuteczne okazały się rippery i twistery Robinsona.Metrowe szczupaki łowine były na stusunkowo płytkiej wodzie od 1 do 4 metrów,w pasie trzcin,gdyż tam przebywały jeszcze po tarle drapieżniki.Szczupale były już w doskonałej kondycji ,co raz przerywały wygrzewanie się w wiosennym słońcu ,atakując 11 centymetrowe rippery PERFORMER najczęściej żółte tygryski /kolor R06/lub białe /R03/.Kilka większych sztuk połakomiło się na 10 centymetrowe twistery CLASSIC TWIST w kolorach białym/T02/ i perłowym/TO1/.Łowiąc wśród zaczepów bardzo pomocny okazał się patent naszej firmy zasysający główke jigową dzięki czemu nie traciliśmy wielu gum a twister pracował idealnie.Częstym przyłowem na jeziorze Asunden były 30- to centymetrowe okonie,które szczegółnie chętnie brały na czerwone twistery /T04/ Holytail TWIST-gumy o wyjątkowo żywej pracy ,dzięki otworkom w ogonku. Dawno tak się nie nałowiliśmy...to był bardzo udany początek sezonu ...udana skandynawska wiosna,szczególnie dla tych ,którzy pobili swoje "życiówki" - mój ojciec Leszek złowił na performera szczupak 112 cm.

Tomek Kurnik



 

18.06.2010

 

 

 

Free Runner to supernowoczesny kołowrotek, który zapewne staje się hitem roku 2010 zarówno wśród karpiarzy, jak i gruntowców. Dostępny w czterech wielkościach, Free Runner wyposażony jest w system wolnej szpuli "super bait runner" z precyzerem, co ułatwia łowienie w każdych warunkach łowiska i praktycznie eliminuje możliwość samoczynnego wyłączenia sprzęgła wolnego biegu. Niezniszczalna przekładnia, odporny na działanie wody hamulec, wygodna korbka. Zastosowane łożyska kulkowe z ceramicznym pokryciem w kapitalny sposób wydłużają żywotność kołowrotka.
Bardzo wygodnym i praktycznym atutem Free Runnera są dwie wymienne korbki - podwójna i pojedyńcza.

 

30.05.2010

 

 

W plebiscycie wędkarskim portalu wędkarskiego haczyk.pl na: "Produkt Roku 2009" w kategorii: Dodatki do zanęt suchych 2009 roku użytkownicy portalu wędkarskiego haczyk.pl za najlepsze uznali dodatki Marcel Van Den Eynde, natomiast w kategorii Zanęty suche 2009 roku - zanęty Marcel Van Den Eynde zdobyły drugie miejsce w rankingu.

Przypominamy, że w tym roku firma Robinson Europe, wyłączny dystrybutor zanęt i dodatków Marcel Van Den Eynde w Polsce oferuje kilkadziesiąt NOWYCH produktów belgijskiej firmy. Szczególnie została poszerzona oferta dla karpiarzy.

Jednocześnie firma Robinson Europe oferuje produkowane w Belgii doskonałe zanęty Robinson: TENCH&CARASSIO, RIVER, CARP, FEEDER, ROACH, BREAM.

 

 

27.05.2010

 

 

Miesiąc temu publikowaliśmy na naszej stronie nowość z oferty kołowrotków Robinsona - 6 łożyskowy przedniohamulcowy kołowrotek Jasper. Teraz kolejna nowość 2010 kołowrotek Volver z tylnim hamulcem. Ten ośmiołożyskowy kołowrotek wystepuje w 4 wielkościach. Z powodzeniem może być wykorzystywany przez spinningistów i wędkarzy łowiących na grunt.
Elegancki kołowrotek z wielostopniową regulacją siły hamowania w dolnej części korpusu. Idealne wyważenie i doskonałe spasowanie wysokiej klasy komponentów gwarantuje bezawaryjność. Precyzyjnie wykonana przekładnia cechuje się ogromną odpornością na zużycie. Wyposażony jest w 8 łożysk wysokiej klasy w tym jedno oporowe OWC oraz nowoczesny kabłąk wykonany z cienkościennejrurki. Posiada szpulę głównąt typu long cast z aluminium i dodatkową z grafitu. Zachęcamy kolegów wędkarzy i czytelników Wiadomości Wędkarskich do wzięcia udziału w konkursie zamieszczonym na łamach tego najczęściej czytanego wędkarskiego pisma w Polsce. Nagrodami w tym konkursie są kołowrotki Volver.

 


 

22.05.2010

 

......


Kiedy południe i centralne regiony Polski walczą z powodzią na północy naszego kraju wędkarze skutecznie łowią. Słoneczna pogoda sprzyja spławikowcom w rozgrywających się właśnie teraz eliminacjach Super Cup 2010 na kanale Szymońskim... łowione są ukleje, płocie, krąpie i leszcze. Na pomorzu nawet bez słońca od kilku dni spinningiści brodząc lub pływając na małych jednostkach łowią z powodzeniem belony. Jak łowić belony można przeczytać na różnych portalach wędkarskich m.in. na www.wedkomania.pl Połów belon w tym czasie w morzu jest bardzo emocjonujący ponieważ ryba ta atakuje pod wierzchem często wyskakując nad powierzchnie morza w czasie holu. Często emocje sięgają zenitu ponieważ można również w strefie przybrzeżnej mieć na kiju pięknego srebrniaka troci lub łososia. Z oferty sztucznych przynęt robinsona polecamy kilka modeli, które są bardzo skuteczne na belony a również nie pogardzi nimi srebrniak.


.......

......

foto: Wiesław Skólmowski, Artur Ołów, Waldemar Ganiszewski

 

 

 

15.05.2010

 

 

 

Firma Robinson od lat jest sponsorem wielu zawodów wędkarskich na terenie całej Polski. Przebieg rywalizacji w cyklu spławikowych zawodów Robinson Super Cup 2010 można śledzić na naszej stronie w odpowiedniej podstronie. Jednocześnie w różnych miejscach Polski organizowane są zawody wędkarskie, przeprowadzane są różne konkursy o tematyce wędkarskiej zamieszczane w fachowej prasie i portalach internetowych. Poniżej prezentujemy wyniki konkursu pt. "Kwietniowy Pstrąg", który był organizowany przez portal internetowy Wędkomania a nasza firma była głównym sponsorem nagród.

KONKURSU WĘDKOMANII "KWIETNIOWY PSTRĄG"

Wyniki konkursu portalu wędkomania "kwietniowy pstrąg". Przypominamy że termin konkursu został przedłużony do 10 maja. Spośród kilkunastu nadesłanych odpowiedzi redakcja wędkomanii postanowiła nagrodzić I miejscem exekwo dwie nadesłane odpowiedzi. Fotoreportaż składający się z kilku zdjeć (prezentujemy najciekawsze) młodego pomorskiego wędkarza podpisane imieniem Bartek oraz materiał nadesłany przez Janusza Nyka zdjęcie z tekstem. Obaj zwycięscy otrzymują wysokiej klasy kije spinningowe najlepszej serii wędzisk Robinsona Diaflex (firma Robinson jest sponsorem konkursu). Kolega Bartek -otrzymuje wyjątkowo czuły doskonały na okonie ale też małe rzeczki pstrągowe - Diaflex Perch 2,25 m, c/w 2-12g. Kolega Janusz - otrzymuje 3 metrowy spinning, który sprawdzi się przy łowieniu ryb łososiowych na Parsęcie - Diaflex spin 3 m, c/w 10 - 35 g.

Przypomnijmy że wędkomania i firma Robinson w ostatnich kilku latach w ramach licznych konkursów sponsorowania zawodów łososiowych i pstrągowych nagradzała zwyiecięsców wędziskami Diaflex. Klasyczne wędziska pstrągowe Diaflex Trout o długości 255 cm i c/w 5- 500 g powędrowały w ręce doskonałych spinningistów i od kilku lat na te spinningi złowiono już kilka kapitalnych pstrągów na pomorskich rzekach. Tym razem nagrodami są inne typy spiningów a w kolejnych konkursach wędkomanii nagrodami będą najwyższej klasy muchówki Diaflex oraz cięższe i lżejsze spinningi. Zwycięzcom konkursu gratulujemy i życzymy świetnych wyników łowiąc na pomorskich rzekach spinningami Robinson Diaflex. Wędkomania przekaże nagrody w najbliższych 2 tygodniach, jednocześnie prosimy kolegę Bartka o kontakt telefoniczny lub mailowy.

............

.

autor: Bartek

9 maja w Dzień Zwycięstwa i ja święciłem małe zwycięstwo w potyczkach z potokami. Zaczęło się od wyjęcia ładnego 40taka, który nie skusił się na moją Rapalkę. Następny był niewymiarek, taki na 24 cm. Za zwałką drzew zobaczyłem żerującego na owadach potoka. Obszedłem przybrzeżne bagienko i wykonałem rzut w dół rzeki. Branie było natychmiastowe, tępe ale mocne. Natychmiast wpychał się głową w korzenie roślin. Trzy razy musiałem mu odpuścić , gdyż wbił się pyskiem w brzeg i nie sposób było go holować. Wyjąłem go podbieraczkiem, brzeg był zarośnięty i bagnisty. 45 centymetrów w dobrej wiosennej kondycji. Jego portret uważam za jeden z ładniejszych jakie wykonałem potokowcom. Udało mi się jeszcze złowić 35taka. Życzę wszystkim takich udanych wypraw pstrągowych na Pomorzu.
Janusz Nyk


P.S. A swoją drogą jak się ogląda zestawione nagrodzone zdjęcia to łza się w oku kręci ... bo ileż to kilometrów a czasem nawet lat trzeba przejść żeby wyhodować tak pięknego pstrąga jak na zdjęciu Janusza.


 

05.03.2010

 

 


W ofercie 2010 kołowrotków Robinsona, jest kilka modeli wyróżniających się typową dla japońskich technologii, perfekcją projektu technicznego, oraz jakością wykonania. Te modele to Volver, Chester Match, Jasper, FreeRunner oraz Quartz: Pro Spin, Pro Match, Bolognese, które objęte są pięcioletnią gwarancją.

Amatorom wiosennego spiningowania i łowienia pstrągów potokowych, jazi, kleni, zapewne przypadną do gustu mniejsze modele kołowrotka Jasper.

Estetycznie prezentujący się Jasper pracuje płynnie i bezszmerowo dzięki zastosowaniu sześciu wysokiej klasy łożysk kulkowych i doskonałemu spasowaniu wszystkich elementów mechanizmu. Zastosowano również łożysko oporowe, kabłąk z cienkościennej rurki oraz wygodne pokrętło korbki z wysokiej jakości tworzywa. Jasper posiada nowoczesny system nawoju linki (idealnie nawija żyłkę i plecionkę), co skutkuje większym zasięgiem podczas łowienia. Kołowrotek polecany jest do wszystkich odmian spinningu oraz do innych metod wymagających finezyjnego, solidnego sprzętu. W komplecie dwie szpule: aluminiowa i grafitowa.


Jakość potwierdzona pięcioletnią gwarancją*

* przedłużoną do 5 lat gwarancją objęte są wszystkie kołowrotki Robinsona z oferty 2010, opatrzone specjalną pieczątką na opakowaniu




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

23.02.2010

ROBINSON sponsorem Klubowych Mistrzostw Świata
Poznań, Warta 7-13.06.2010


Wśród polskich wędkarzy spławikowych, łowiących wyczynowo wysoko cenione jest łowisko na Warcie w Poznaniu. W roku ubiegłym odbyły się tam Mistrzostwa Polski Seniorów, oraz finał Robinson Super Cup 2009.
Zawody te zostały doskonale zorganizowane przez Zarząd Okręgu PZW w Poznaniu. Między innymi na kilkuset metrowym odcinku zostały wycięte krzewy, które przeszkadzały zawodnikom w niektórych sektorach. Poznański okręg dba też o ryby w Warcie, dzięki czemu można łowić duże, dorodne płocie, kilkukilogramowe leszcze i jazie. Częste są ponad 12 kilogramowe wyniki.
Od kilku lat Zarząd Główny PZW i Okęg PZW Poznań, stara się o zorganizowanie prestiżowych zawodów o randze światowej na tym łowisku. W tym roku władze CIPS doceniły możliwości łowiska i przyzanały organizację Klubowych Spławikowych Mistrzostw Świata. Zawody odbędą się 7-13. czerwca 2010r. Polskę reprezentować będzie w Poznaniu Klub Traper.

Miło nam poinformować, że wśród sponsorów tego ważnego wydarzenia jest firma Robinson.


Artur Kulka -Mistrz Polski 2008, zdobywca indywidualnego Grand Prix 2009, członek Robinson Team
holuje dużego leszcza na ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski, Warta, Poznań 2009



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

16.01.2010

Z Robinsonem na TROCIE 

 

 


 

 

Pierwszy dzień stycznia. Długo oczekiwane rozpoczęcie sezonu trociowego stało się faktem.

Razem z Andrzejem - kolegą z Klubu Robinson wybraliśmy się, jak co roku, nad Regę. Rzekę, która nieraz obdarowywała nas pięknymi rybami, ale również nauczyła pokory. Nie inaczej było w tym roku. Po całym dniu obławiania naszych najlepszych miejscówek zeszliśmy o kiju. Po wieczornej naradzie zdecydowaliśmy więc zmienić łowisko. Wybór padł na Inę, rzekę raczej mało znaną w kręgu trociarzy, a jakże urokliwą.

Następnego dnia z samego rana zaczynamy obławiać odcinek rzeki dla nas całkowicie nieznany - Inę w okolicach wsi Bolechowo. Po godzinie łowienia okazuje się, że nasza decyzja zmiany miejsca była trafna. Na wyjściu z zakrętu łowię niedużego, 60-centymetrowego, pięknie wybarwionego samca troci! Po krótkiej sesji zdjęciowej przesuwamy się dalej w dół rzeki. Ina urzeka nas swoim pięknem - dużą ilością zakrętów, przyspieszeń, przewężeń, zwalisk... I przy takim właśnie zwalisku w konarach powalonego drzewa swoją pierwszą rybę łowi Andrzej. Po emocjonującym holu okazuje się, że jest to grubiutki, 65-centymetrowy samiec troci! Wyholował go na woblera przy użyciu kija Robinson Cat Fish. Szczęście nas nie opuszcza - na kolejnym zakręcie udaje mi się złapać piękną, 70-centymetrową samicę troci w bardzo dobrej kondycji. Obydwie ryby łowię na woblery z wykorzystaniem rewelacyjnego kija Robinson Diaflex Classic 300, na niezawodną żyłkę Primera 0,312. W międzyczasie Andrzej notuje branie troci, która niestety nie zapina się.

Kolejnego dnia postanawiamy obłowić odcinek Iny w górę od Bolechowa. Przez cały dzień zanotowaliśmy tylko po jednym braniu. Andrzej pechowe - w trudnym terenie po krótkim holu spina mu się ładna ryba. Mnie szczęście dopisuje! Kończę dzień z zaliczoną 62-centymetrową samiczką troci!

Po tak udanym rozpoczęciu sezonu postanawiamy pojechać nad Inę w połowie stycznia. Niestety, przychylna nam w początku stycznia rzeka przywitała nas bardzo niskim stanem oraz siarczystym mrozem. Po trzech dniach biczowania wody woblerami oraz wahadełkami udaje się nam wyciągnąć raptem jedną rybę i zanotować jedno puste branie!

Dalsze wyprawy nad rzekę uniemożliwiała nam jakże surowa w tym roku zima... Z niecierpliwością wyczekiwaliśmy zejścia lodów. Nasze plany wyjazdowe spełniają się dopiero w pierwszych dniach marca. Wybieramy naszą ukochaną Regę, która w marcu oprócz schodzących keltów troci obdarza wędkarzy pięknymi sreberkami. Pierwszego dnia, na długiej prostce, ze środka rzeki Andrzej notuje branie. Po niezbyt długim holu wyciąga ładnego 76-centymetrowego, już wysrebrzonego kelta troci. Łowimy dalej, cały czas licząc na kolejne brania. Jednak dzień kończy się tylko na nadziejach i kilometrach w nogach. Dziś zadowolony i usatysfakcjonowany może być tylko Andrzej, który przy wieczornym piwie niestety daje mi to odczuć.

Po porannym przebudzeniu i szybkim śniadaniu wybór nasz pada na dolny odcinek Regi tzw. przekopane. Po pięciu godzinach łowienia obrotówkami, wahadłami i woblerami docieramy do mojego ulubionego miejsca - szybkiego i głębokiego zakrętu z podmytą burtą. Postanawiam je dokładnie obłowić. Zaczynam od wahadła. Jednak żaden z licznych sposobów poprowadzenia przynęty nie przynosi rezultatu. Decyduję się założyć głęboko schodzącego woblera. Już w drugim rzucie jest efekt w postaci potężnego brania grubej troci! Po emocjonującym holu z kilkoma długimi odjazdami udaje mi się wyholować piękną srebrną troć. I to za pomocą mojego ulubionego wędziska Robinson Diaflex Classic 300 10-50 gr oraz niezawodnej plecionki Titan Power 0,18

Pozdrawiam! Sławek Czajkowski


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

16.11.2009

Szwecja, jesień 16-26.10.2009


Piotr Kozieł


Marcin Szymański


Od lewej: Piotr Herman, Zbigniew Choromański, Tomek Kurnik, Adam Kąpielewski, Piotr Kozieł, Marcin Szymański

Odbyła się kolejna wyprawa ekipy Robinson'a do Szwecji. Tradycyjnie już razem z Tomkiem Kurnikiem zorganizowaliśmy wyjazd nad jezioro Drogen zabierając zarówno kolegów jaki i właścicieli sklepów mocno związanych z firmą Robinson. Chcielibyśmy w tym miejscu podziękować przede wszystkim Zbyszkowi Choromańskiemu, właścicielowi sklepu wędkarskiego w Małkini Górnej nad Bugiem oraz pozostałym kolegom za wytrwałość, wspaniale spędzony wędkarsko czas, wymianę doświadczeń i świetną pomoc przy kuchennych potrawach.

Nasza przygoda zaczęła się nieciekawie, planowany termin wyjazdu na 14 października okazał się nie trafiony ze względu na złe warunki pogodowe. Sztormowa pogoda pozwoliła wypuścić prom z portu aż 40 godzin później i tym samym na łowisku w miejscowości Apellkulen znaleźliśmy się dopiero 16 października. Dzięki szybkiej organizacja, jeszcze tego samego dnia mieliśmy kontakt z rybami, każdy mocno nastawiony na pobicie życiowego rekordu. Naszym celem była oczywiście duża ryba, oraz przetestowanie nowości sprzętowych tj. miękkich przynęt, woblerów z serii GoodFish i wędzisk z serii Diaflex i Diplomat, które firma Robinson wprowadza w nowym sezonie w 2010 rok.

Pogoda jak to pogoda zbyt nie rozpieszcza, zwłaszcza w październiku. Od przyjazdu nieustannie mżył deszcz, opadała mgła i było zimno. Nasz zapał był jednak ogromny, więc nie poddawaliśmy się. Każdy walczył dzielnie a bywało różnie. Ryby rozproszone były na różnych głębokościach i w całym akwenie, który nie jest małym zbiornikiem. Porozumiewając się przez krótkofalówki mieliśmy cały czas kontrolę nad statystyką złowionych ryb i charakterystyką ich żerowania. Złowiliśmy szczupaki 92 cm, 95 cm i mnóstwo mniejszych do 85 cm. W końcu, na trzeci dzień połowów, po trudach i zmaganiach kolega Marcin Szymański, zameldował pierwszą upragnioną metrówkę (102 cm). Radość zagościła na twarzach. Poprawiła nam się statystyka a tym samym motywacja. Wieczorem pada niespodziewana propozycja od właściciela domku nad Drogen mr. Johana Igheimera aby spróbować sił wędkarskich nad dużo większym sąsiadującym jeziorem Asunden. Johan i Tomas również tam dysponują doskonale wyposażonym domkiem oraz łodziami. W tym wypadku profesjonalnie przygotowanymi nawet do trolingu. Na zmianę łowiska zdecydowało się jedynie dwóch kolegów Zbyszek i Piotr. Już po pierwszym połowie wrócili z kilkoma ładnymi szczupakami, w tym ponad metrowym złowionym prze Piotra Hermana (104 cm). Na Drogen doławiamy kilka pięknych ryb od 94 do 99 cm. Pada rekord Adama Kąpielewskiego (97 cm). Na szczupaki poniżej 90 cm. nie zwracaliśmy zbytnio uwagi, choć przyznać trzeba, że spoglądając na polskie realia i takie ryby przyjemnie jest łowić. Największy szczupak złowiony w czasie wyprawy, skromnie pisząc mój okaz, mierzył 113 cm.

Podsumowując, praktycznie każdy z nas pobił na tym wyjeździe swój rekord życiowy pod względem długości złowionego szczupaka. Dowodzi to, że jezioro Drogen jest zagłębiem dużych okazów tego gatunku. Powodem tego są na pewno srogie i konsekwentnie przestrzegane zasady przez właścicieli wypożyczających domki i łodzie - Johana i Tomasa. Tak jak we wcześniejszych relacjach pisał Tomek Kurnik przypominam także ja, że można tam zabrać jedynie ryby przeznaczone do konsumpcji na miejscu. Zabieranie i mrożenie oraz wywożenie filetów jest całkowicie zabronione. Ci którzy złamią zasady nie będą mogli wrócić nad jezioro.

Z wędkarskim pozdrowieniem Piotr Kozieł i Tomasz Kurnik.

Kontakt dla chętnych na wyprawę nad Drogen lub Asunden : kurnikspin1@op.pl


Od lewej: Piotr Kozieł, Adam Kąpielewski, Tomek Kurnik


Od lewej: Zbigniew Choromański, Piotr Herman

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

10.10.2009

Finał Robinson Super Cup 2009




W sobotę i niedzielę 10-11 października rozegrane zostały finałowe zawody spławikowe z cyklu Robinson Super Cup. Tak sportowo jak i organizacyjnie zawody wypadły doskonale. Nie przeszkodziła nienajlepsza, pochmurna pogoda a deszcz spadł dopiero w momencie rozdawania nagród. Dominowała gorąca atmosfera wynikająca ze sportowej rywalizacji i radość z licznych nagród. Niebawem zamieścimy materiał filmowy z przebiegu finału. Zwyciężył Adam Przytuła - 3 punkty, który w sobotę był pierwszy (9600 punktów), a w niedzielę drugi (10900 punktów) - przegrywając 100 punktami pierwsze miejsce z Kamilem Góreckim. W obu turach zwycięzca łowił głównie płocie. Drugie miejsce zajął Remigiusz Zielonka - 4 punkty, który był w sobotę trzeci a w niedzielę pierwszy. Trzecie miejsce Kamil Górecki - 5 punktów, który był w sobotę czwarty a w niedziele pierwszy. Klasyfikacja generalna potwierdziła kunszt wędkarski zawodników, którzy po eliminacjach zajmowali czołowe miejsca, ale również to, że zwyciężali ci, którzy dobrze znali Wartę i dobrze losowali. Szczególnie w drugim dniu zawodów dopisywały ryby. Łowiono głównie duże i średnie płocie, mniej jazi i krąpi, duże leszcze, które łowiono na tej wodzie w czasie mistrzostw Polski o tej porze roku odchodzą z tego łowiska. Warto podkreślić wysokie miejsca kobiet startujących w zawodach. Bożena Larisch zajęła szóste miejsce, zaś Agnieszka Balcerek organizatorka zawodów Robinson Super Cup w Bydgoszczy pierwszego dnia połowiła gorzej a drugiego dnia była trzecia w sektorze - w klasyfikacji ogólnej zajęła dalsze miejsca. Nierówno też połowił Jarek Wilusz, który drugiego dnia wygrał sektor uzyskując świetny wynik wagowy 13200 a pierwszego dnia był szesnasty. O wysokim poziomie świadczy fakt, ze członek kadry narodowej Wiktor Walczak zawodnik Trapera zajął w klasyfikacji generalnej 10 miejsce. Wśród dziesięciu najlepszych zawodników dała się odczuć radość z sukcesu sportowego ale też satysfakcja ze zdobytych nagród. Organizatorzy hojnie nagrodzili zwycięzców. Pierwsza trójka otrzymała wysokie nagrody pieniężne (12000zł, 6000zł, 3000zł) pozostali zawodnicy zwycięskiej dziesiątki otrzymali cenny sprzęt wędkarski - profesjonalne siedziska Robinsona, najlepsze tyczki, bolonki, wędziska Diaflex i wiele innych nagród. Nagrody z rąk Sławka Pszczoły otrzymali też organizatorzy poszczególnych zawodów z cyklu Robinson Super Cup, dzięki którym ponad 700 zawodników mogło rywalizować przez cały rok. Warto podkreślić, że wśród pozostałych startujących zawodników zostały rozlosowane liczne nagrody wyczynowego sprzętu i akcesoriów - sportowej linii van den Eynde Robinson Team. Startujący wędkarze podkreślali wielka serdeczność animatorów poznańskiego finału Sławka Pszczołę oraz Dionizego Mikołajczyka. Wśród startujących w Poznaniu przewijały się głosy o doskonałej organizacji zawodów przez sponsora Robinson Europe. Bardzo dobra organizacja finału na Warcie to zasługa gospodarzy i gościnności PZW Poznań. Należy podkreślić świetną kondycję łowionych ryb jak i ich liczebność dzięki okręgowi PZW Poznań, którego dyrektor Andrzej Kuligowski sam nadzorował i dbał o szybkie wypuszczanie ryb po ich zważeniu. Warta w Poznaniu to doskonałe miejsce na mistrzostwa świata, o które starają się gospodarze. W najbliższym czasie zamieścimy wywiady z najlepszymi zawodnikami Robinson Super Cup oraz podsumowanie tej całorocznej imprezy. Wszystkim startującym gratulujemy i do zobaczenia na przyszłych zawodach z cyklu Robinson Super Cup 2010.

 

............

............

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

10.10.2009

Wyprawa do Szwecji 2009

......


Kolejny rok prawie już za pasem, a wyjazdy na ryby, które planowało się przez całą zimę dobiegają końca. W tym sezonie już dwa razy udało mi się być w Szwecji. Celem naszych wypraw były szczupaki, które łowiliśmy w jeziorach. Wiosną razem z kolegami oraz teraz pod koniec sierpnia wraz z kolegą Piotrkiem wybraliśmy się na szwedzkie łowiska zabierając ze sobą swoje dziewczyny. Mogę powiedzieć śmiało, że oba wyjazdy były bardzo udane i obfitowały wieloma złowionymi okazami szczupaków oraz dostarczyły nam ogromnych emocji.

Jak wiosną tak i latem celem naszej wyprawy były dwa jeziora. Olbrzymie Asunden i mniejsze Drogen. Tak się składa że oferujący nam swoją bazę szwedzki właściciel, ma domki nad każdym z jezior. Wyjazd mogliśmy więc podzielić na dwa etapy, co było wędkarsko bardzo ciekawym rozwiązaniem. Domki są bardzo dobrze wyposażone i przygotowane dla wędkarzy, a właściciel bardzo miłym człowiekiem, z którym wszystko można załatwić. Należy przestrzegać tu zasady mówiącej o możliwości zabrania z łowiska tylko takiej ilości ryb, która jest nam potrzebna do bieżącej konsumpcji na miejscu. I tak, jeśli jedna sztuka wystarczy na kolacje, zabijanie kolejnej jest całkowicie zabronione. Wędkarzom, którzy przyjeżdżają do Szwecji po rybie mięso nie wynajmuje się tu domków, czego skrupulatnie pilnuje właściciel.

Podczas każdej z wypraw mieliśmy możliwość testowania nowego sprzętu firmy Robinson, który niedługo trafi do sprzedaży. Wiosenny wyjazd był znakomitą okazją na przetestowanie nowych woblerów oraz wahadłówek Robinson'a. Przy tak dużej ilości brań szczupaków łowiska stały się prawdziwym polem doświadczalnym, na którym mogliśmy dokładnie zweryfikować skuteczność przynęt w wielorakiej kolorystyce. Jako testerzy, wszystkie spostrzeżenia przekazujemy inżynierom-konstruktorom firmy Robinson, aby przynęty i sprzęt z każdym rokiem prezentowały jak najwyższy poziom.

Podczas sierpniowego wyjazdu natomiast, skoncentrowałem się głównie na testowaniu nowej serii wędzisk castingowych Diaflex, które moim zdaniem będą hitem roku 2010. Kije te okazały się rewelacyjne, tak jak zresztą cała już znana seria tych wędzisk. Zainteresowanie wędkarzy łowieniem metodą castingową zmusza firmy wędkarskie do szybkiego wprowadzania na rynek potrzebnego sprzętu, co nie zawsze przekłada się na jego dobrą jakość. Duże doświadczenie w produkcji wędzisk castingowych mają amerykańskie firmy, bo właśnie tam od wielu już lat wędkarze łowią ryby tą techniką. Na bazie tych doświadczeń oraz przy pomocy odpowiednich materiałów, firma Robinson przygotowuje bardzo dobre wędziska do łowienia metodą castingową. Osobiście jestem bardzo zadowolony, że mogę być pierwszą osobą która łowi na tak dobry sprzęt. Wędki, które testowałem znakomicie spisały się z każdego rodzaju przynętami, a materiał z jakiego są wykonane sprawia, że holowanie ryb jest dużą przyjemnością. Sierpniowy wyjazd dał całej naszej ekipie możliwość łowienia na będące już w sprzedaży przynęty gumowe. Jako zwolennika dużych przynęt, najwyższą moją ocenę zyskały selektywne gumy serii"Hybrid"oraz 11 centymetrowy ripper "Performer". Używając tych przynęt złowiliśmy naprawdę wiele dużych szczupaków, uwieczniliśmy na zdjęciach. Wszystkie okazy trafiły z powrotem do wody i czekają na innych wędkarzy, których zapraszam do odwiedzenia tych znakomitych łowisk.

Wszystkich wędkarzy, którzy przestrzegają zasady "złów i wypuść" zachęcam do odwiedzenia jezior Asunden i Drogen. Namiary mogę przekazać poprzez kontakt ze mną drogą e-mailową pod adresem kurnikspin1@op.pl

Pozdrawiam Tomasz Kurnik

.......

.......

 

Polish English

Valid XHTML 4.01 Strict | Valid CSS | Created & Copyright by Bartosz Starko